Słyszałam, że lubelskie pielęgniarki planują strajk.
Dlaczego?
Przez zły system i słabe zarobki.
I dobrze. Niech strajkują. Niech próbują coś zmienić.
Bo czy normalne jest, że na dyżurze są dwie pielęgniarki? Nie. To nie jest normalne. To jest niebezpieczne. W jaki sposób dwie pielęgniarki mają ogarnąć cały oddział? Na którym jest 30-60 pacjentów, zależy od oddziału. Oczywiście zdarza się, że na oddziałach jest więcej pielęgniarek. Ale większości placówek na to nie stać.
Większość ludzi uważa pracę pielęgniarki za łatwą i przyjemną. Dziwią się na wiadomość o strajkach. Bo po co mają walczyć o swoje? Dobrze zarabiają i tylko piją kawę...
Serio? Naprawdę nikt z pacjentów i rodziny nie widzi jak to wygląda?
Moje zajęcia na oddziale trwają od 7 do 14:30. W tym czasie rzadko widzę, alby pielęgniarka miała chwile żeby usiąść i tę kawę wypić...
Trzeba zrobić zlecenia. Sporo.
Zmierzyć parametry. Niby proste, ale czas poświęcić na to trzeba.
Przy pacjentach w cięższym stanie wykonać toaletę pacjenta. W dwie osoby. W podręczniku jest napisane, że jedna pielęgniarka może unieść 16,6 kg. Proszę sobie sobie wyobrazić pracę 1-2 pielęgniarek przy pacjencie ważącym 80-100 kg, który nie jest w stanie się sam podnieść. A trzeba go umyć. Trzeba zmienić pozycję co 2 godziny (swoją drogą, jak przy takiej ilości personelu i pacjentów zmienić każdemu pozycję pacjentów co 2 godziny przy natłoku innych zajęć?). Trzeba przenieść go na wózek, inne łóżko (dzięki Bogu za rehabilitantów i coraz więcej pielęgniarzy!).
Nawet karmienie czasem zajmuje dużo czasu.
Trzeba jeszcze przyjąć nowych pacjentów i wypełnić tony dokumentacji.
Aaa, jeszcze ktoś musi zamówić leki, sprawdzić datę leków, wykonać opatrunki, edukować pacjenta i rodzinę.
Mam wrażenie, że nie wypisałam wszystkich obowiązków pielęgniarki...
Pamiętajmy o tym, że gdy jedna z pielęgniarek zawiezie pacjenta na badania, to na oddziale zostaje już tylko jedna pielęgniarka.
Płaca średnio wynosi 1300-2000 zł. Zdarza się, że więcej. Zależy od szpitala i kwalifikacji. Ale często pielęgniarka z kilkoma kursami zarabia niewiele...
wypowiadający się w internecie lekarze lub studenci lekarskiego twierdzą, że bez pielęgniarek doskonale by sobie poradzili. No nie wiem... z to pielęgniarka ma najlepszy kontakt z pacjentem i najwięcej o nim wie. Jeśli dzieje się coś złego, ona pierwsza wie i informuje lekarza. Wiele pielęgniarek posiada wiedzę porównywalną do wiedzy lekarza...
Każda pielęgniarka czuwa tez nad zleceniami lekarza, nikt nie jest nieomylny a pielęgniarka czasem wskaże błąd lekarzowi, np. przy obliczaniu dawki leku dla pacjenta. Zdarza się. Może nie często, ale jednak.
Doceńcie pracę pielęgniarek.
Naprawdę robią wszystko by dbać o pacjentów jak najlepiej. Są wyjątki, jak wszędzie, ale nie generalizujmy.
Niedługo zabraknie pielęgniarek, ponieważ obecne odejdą na emeryturę a dla młodych warunki pracy nie są tak atrakcyjne jak np. za granicą. Jeśli teraz pielęgniarki mogą coś zmienić by było lepiej, niech zmieniają. Niech chociaż spróbują.
D.
świetnie to rozumiem, moja mama jest pielęgniarką. Jak czasami słyszę co tam się dzieje... Ona pracuję na oddziale chorób wewnętrznych, a w rzeczywistości ma tam każdego możliwego pacjenta. Wiem co przeżywa z rodzinami pacjentów, tylko wydają polecenia, a sami od siebie nic nie dadzą. Pacjenci nie lepsi, będąc tam nie raz słyszałam jak się odzywają do pielęgniarek "ty ku*wo" to standard... A młode przychodzą na staż, i co? I gucio! One nie umyją pacjenta, one nie będą dźwigać, one nie będą zmieniać pieluch, one są to od 'wyższych' celów..
OdpowiedzUsuń