A więc tak jak mówiłam.. jest pewna "moda" na kosmetyki. W takim razie od tego zacznę. A konkretnie od balsamu do ust :) Albo kilku..
1. Nivea Fruity Shine Strawberry
Mmmm... Truskaweczki :3 Dostałam na Mikołajki od chłopaka :) Fajnie nawilża, nadaje troszkę koloru ustom, ładnie pachnie. Nie ma smaku.
2. Bebe Young Care, Intensywna Pielęgnacja
Bardzo lubię balsamy bebe. Dobrze nawilżają moje usta, mają przyjemne zapachy i smaki. Ten jest dla mnie najlepszy :) W ogóle, dostałam go od chłopaka :3 Nie mam co się rozpisywać, jak dla mnie jest super i tyle :)
3. Neutrogena, Ochronny sztyft do ust
Hmm.. bezzapachowy, bez smaku, nie widać go bardzo na ustach.. Jeśli komuś zależy na takim balsamie, to jest coś dla takiej osoby. Ja wolę wiedzieć i czuć, że usta są posmarowane i nawilżane :)
A jeśli chodzi o nawilżanie to nie sprawdził się za bardzo na moich ustach. Szkoda, bo lubię tę firmę.
4. Perfecta, Softlips, Owocowy balsam do ust 5w1
Bajeczny zapach, cudowny smak.. Słodkie nawilżenie :3 Do tego to przyjemne uczucie mrowienia.. I to wszystko w małym, kwadratowym pudełeczku. Ja niestety muszę dość często go używać, ponieważ jego smak jest tak dobry, że.. lubię go zjadać :)
Też dostałam w prezencie od chłopaka :)
5. Sally Hansen, 24h lip treatment.
Nałożony na usta wieczorem sprawiał, że rano usta były jedwabiste :) niestety w Polsce nigdzie go nie widziałam. Muszę przyznać, że był bardzo wydajny. Dość długo nie chciał się skończyć :) gdybym gdzieś go jeszcze znalazła, na pewno kupię! Niestety nie mam już go, więc nie pokażę wam jego zdjęcia :(
Jakie jeszcze warto wypróbować? :)

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz